![]() |
| photo by Frank987ss |
Grecja oczami emigranta
czwartek, 24 maja 2012
Grecki cień języka
piątek, 4 maja 2012
czy jest po co wracać do kraju?
![]() |
by Georgi Piruze
|
Rozlałeś tęczę blasków promienistą;
Przede mną gasisz w lazurowéj wodzie
Gwiazdę ognistą...
Choć mi tak niebo ty złocisz i morze,
Smutno mi, Boże! (...)
Wiem, że mój okręt nie do kraju płynie,
Płynąc po świecie...(...)"
(Hymn - Smutno mi, Boże! - Juliusz Słowacki)
Jaki masz plan, który kraj jest Twoją ojczyzną, czy walczysz do końca, kiedy nawet szczury uciekają z tonącego okrętu, skąd znajdujesz siły na pokonanie sztormu gospodarczego, jak godnie starasz się żyć, kiedy tego jednego brak nawet na ulicach...? To najbardziej pesymistyczne pytania, które padają dziś ze strony emerytów, studentów, wielodzietnych rodzin, od ludzi południowego lądu i to zarówno polskich, greckich, albańskich, tureckich.
środa, 18 kwietnia 2012
Świat zabawek mechanicznych
Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czym różnią się "Mrówki" wysiadające w porannych godzinach z ateńskiego metra od tych wychodzących na powierzchnię w Warszawie?
Czy istnieje dysonans pomiędzy południowymi i północnymi niewolnikami europejskich korporacji?
Wychodząc z założenia niewolnik to niewolnik - różnic nie ma pewnie żadnych, jednak jeśli przyjrzymy się samym systemom organizacji pracy, to dojdziemy do wniosku, że takowe już istnieją.
Żadną niespodzianką nie są "różnice kulturowe" lub jak kto woli ogólna kultura biznesu, która w południowych krajach oparta jest na nieco innej polityce HR, z jednej strony łagodniejszej z innej bardziej uciążliwej.
Wyścig szczurów to pojęcie powszechnie znane w Europie i nie mają tu znaczenia żadne uwarunkowania geograficzne. Jeśli komuś zależy na robieniu tego typu kariery to zwyczajnie zrobi wszystko by osiągnąć zamierzony cel. Oceniając jednak ogół, możemy zaobserwować różnorodność czynników, które ze względu na kraj mają inne zastosowanie i oddziaływanie.
Chcę Wam dziś opowiedzieć o życiu i pracy w korporacji ateńskiej i warszawskiej, pierwsza znana jest mi osobiście, druga to obserwacja i przyjaciele z warszawskiego świata pracy.
Czy istnieje dysonans pomiędzy południowymi i północnymi niewolnikami europejskich korporacji?
Wychodząc z założenia niewolnik to niewolnik - różnic nie ma pewnie żadnych, jednak jeśli przyjrzymy się samym systemom organizacji pracy, to dojdziemy do wniosku, że takowe już istnieją.
Żadną niespodzianką nie są "różnice kulturowe" lub jak kto woli ogólna kultura biznesu, która w południowych krajach oparta jest na nieco innej polityce HR, z jednej strony łagodniejszej z innej bardziej uciążliwej.
Wyścig szczurów to pojęcie powszechnie znane w Europie i nie mają tu znaczenia żadne uwarunkowania geograficzne. Jeśli komuś zależy na robieniu tego typu kariery to zwyczajnie zrobi wszystko by osiągnąć zamierzony cel. Oceniając jednak ogół, możemy zaobserwować różnorodność czynników, które ze względu na kraj mają inne zastosowanie i oddziaływanie.
Chcę Wam dziś opowiedzieć o życiu i pracy w korporacji ateńskiej i warszawskiej, pierwsza znana jest mi osobiście, druga to obserwacja i przyjaciele z warszawskiego świata pracy.
środa, 1 lutego 2012
pożegnanie...
Wisława Szymborska ur. 2 lipca1923 na Prowencie, zm. 1 lutego 2012 w Krakowie
Nic darowane
Nic darowane, wszystko pożyczone.
Tonę w długach po uszy.
Będę zmuszona sobą
zapłacić za siebie,
za życie oddać życie.
Tak to już urządzone,
że serce do zwrotu
i wątroba do zwrotu
i każdy palec z osobna.
Nic darowane
Nic darowane, wszystko pożyczone.
Tonę w długach po uszy.
Będę zmuszona sobą
zapłacić za siebie,
za życie oddać życie.
Tak to już urządzone,
że serce do zwrotu
i wątroba do zwrotu
i każdy palec z osobna.
środa, 18 stycznia 2012
Mróz nie zamyka ust...
Mamy 48 godzinny strajk mediów prywatnych i publicznych; telewizyjnych, drukowanych, elektronicznych - oprócz tych ostatnich to żadna strata, bo co to za różnica czy słychać Katherinę gotującą mleko od 9:00 rano, czy widać Jorgosa w różowych okularach. Szczerze przyznam, że od dawna kibicuję reformom w tej strefie zawodowej, bo wychodzę z założenia, że coś za coś. Skoro człowiekowi wciska się taką papkę zmielonego materiału, to czas zrobić z tym porządek. Wolny rynek ma pobudzać konkurencję i zwiększać poziom oferowanych produktów a nie sprawiać, że działają na zasadzie: "odbiorca to i tak idiota". No to tniemy płace, wprowadzamy reformy a do buczących dziennikarzy dołączają się inne grupy zawodowe. Grek obok Greka odważniejszy, strajkują już wszyscy i nawet nie ma jak poudawać Greka, ech...
Dobrze, że internet to globalne i silne narzędzie komunikacji, niedostępne greckim poliglotom, bo od rana na poczcie niespodzianka, kolejne zdjęcia od Basi, tym razem ze stolicy prapradziada Pashy - Joanniny:)
Dobrze, że internet to globalne i silne narzędzie komunikacji, niedostępne greckim poliglotom, bo od rana na poczcie niespodzianka, kolejne zdjęcia od Basi, tym razem ze stolicy prapradziada Pashy - Joanniny:)
wtorek, 17 stycznia 2012
Grecka muzyka
Kiedy dawno temu zaczynała się moja przygoda z Grecją, na swojej drodze (podczas pracy w tawernie) spotkałam greckiego kucharza o dość specyficznej budowie ciała, ale niezwykle ciepłego i sympatycznego człowieka. Pamiętam do dziś jak tłumaczył mi na czym polega fenomen greckiej muzyki. Po pierwsze: każda piosenka mówi o miłości, po drugie: grecka muzyka, dobrze 'smakuje' tylko w Grecji. Zróbmy lekką korektę, dodajmy że Grecja to również ta którą nosimy w sercu, nie chodzi tylko o miejsce, w którym mieszkamy i przesłanie staje się bardzo prawdziwe.
Grecka muzyka, to nuty duszy, niosące nogi, podnoszące ręce, stąd do niej tańczy się w odpowiedni sposób, to rytm nadaje kształt ruchom, istnieje między nimi niezwykła relacja. Funkcjonuje stereotyp, że grecka muzyka to wyłącznie bouzouki, Zorba, Sirtaki. Jeśli dodamy do tego gitary klasyczne, często tematykę wyspiarską, baglamas, tzuras to dopiero wówczas faktycznie możemy ją poczuć.
Restauracja, stoły zapełnione jedzeniem, masa ludzi, wielka scena a na niej muzyka tętniąca życiem; talerze idą w górę, białe chusteczki falują nad głowami tańczących, muzyka zaczyna płynąć w żyłach.
Wiem, że bałkańskie klimaty nie są inspirujące dla wszystkich, bo mamy gusta i guściki, dlatego do niczego nie będę Was przekonywać. Zanim jednak opowiemy się po stronie wielbicieli lub przeciwników takiej egzotyki, warto ją poznać.
Opa!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


